Legion Małych Rycerzy Miłosiernego Serca Jezusowego
Ja was wybrałem i was powołem, potrzebuję was i wzywam.
> Duchowość > Świadectwa > z Rekolekcji
Moje podsumowanie z rekolekcji ignacjańskich
powrt
„BÓG ZAPALIŁ MI ŚWIATŁO
I POKAZAŁ NARZĘDZIA DO WALKI”
Chciałam pomagać grzesznikom, myślałam że robię to we właściwy sposób. Na szczęście Pan Bóg „zaprosił” mnie na osobność(rekolekcje). Najpierw dał mi zrozumieć jaki On jest, kim ja jestem, kim my jesteśmy dla Niego. Następnie dał mi zrozumieć jak trzeba się modlić i co zmienić w sobie. Spowodował że Go pokochałam a nie tylko wiedziałam że jest.
W codziennym życiu pogubiłam się w modlitwach. Tu modlitwa i tam, czułam się ich więźniem, a tak mało Kochałam Pana Jezusa. Bóg przecież chce żebyśmy byli wolnymi dziećmi Bożymi. Teraz rozumiem jak trzeba się modlić, że nie w ilości modlitw leży sens a w MIŁOŚCI. Że modlić się to tak jak by mówić Panie Jezu, ale ja Cię kocham i przytulać się wtedy do niego. Różaniec ma uspokajać, pozwalać wrócić do siebie, do prostoty. PRZECIEŻ ŚWIĘCI WYCHOWALI SIĘ NA TYCH PROSTYCH MODLITWACH. Ja szukałam takich z większą ilością obietnic albo takich które mogły by być silniejsze od innych co jest strasznym zabobonem. Nosiłam na szyi wiele różnych medalików tu patron od tego, tam patron od tego, ten ma większą siłę bo coś tam...
I POKAZAŁ NARZĘDZIA DO WALKI”
Chciałam pomagać grzesznikom, myślałam że robię to we właściwy sposób. Na szczęście Pan Bóg „zaprosił” mnie na osobność(rekolekcje). Najpierw dał mi zrozumieć jaki On jest, kim ja jestem, kim my jesteśmy dla Niego. Następnie dał mi zrozumieć jak trzeba się modlić i co zmienić w sobie. Spowodował że Go pokochałam a nie tylko wiedziałam że jest.W codziennym życiu pogubiłam się w modlitwach. Tu modlitwa i tam, czułam się ich więźniem, a tak mało Kochałam Pana Jezusa. Bóg przecież chce żebyśmy byli wolnymi dziećmi Bożymi. Teraz rozumiem jak trzeba się modlić, że nie w ilości modlitw leży sens a w MIŁOŚCI. Że modlić się to tak jak by mówić Panie Jezu, ale ja Cię kocham i przytulać się wtedy do niego. Różaniec ma uspokajać, pozwalać wrócić do siebie, do prostoty. PRZECIEŻ ŚWIĘCI WYCHOWALI SIĘ NA TYCH PROSTYCH MODLITWACH. Ja szukałam takich z większą ilością obietnic albo takich które mogły by być silniejsze od innych co jest strasznym zabobonem. Nosiłam na szyi wiele różnych medalików tu patron od tego, tam patron od tego, ten ma większą siłę bo coś tam...
- CO TO MIAŁO BYĆ?! TRAKTOWANIE MEDALIKÓW JAK TALIZMANY.
- A GDZIE MIŁOŚĆ I PRAWDZIWA WIARA?!
- GDZIE W TYM WSZYSTKIM BYŁ BÓG?!
- GDZIE BYŁ KRZYŻ?!
- GDZIE BYŁA MIŁOŚĆ DO TEGO KRZYŻA?!
- DLACZEGO NIE SZUKAMY BOGA W LUDZIACH, W UCZYNKACH, W PROSTOCIE.
- SPÓJRZMY NA NASZE PÓŁKI NA NASZE REGAŁY CO NA NICH ZNAJDZIEMY?
- ILE GAZETEK ILE BROSZUREK ILE ORĘDZI.
- A CZY PISMO ŚWIĘTE MA SWOJE MIEJSCE NA TYM REGALE?
- CZY WOLIMY CZYTAĆ ORĘDZIA BO COŚ NADZWYCZAJNEGO SIĘ WYDARZYŁO, CZY PISMO ŚWIĘTE KTÓRE JEST PEWNE I POWIE CI NAJWIĘCEJ?
TU NADZWYCZAJNOŚCI NIE MA ALE JEST SAM BÓG.
TAM NADZWYCZAJNOŚĆ I TU NADZWYCZAJNOŚĆ CZY SIĘ W TYM NIE POGUBILIŚMY?
GDZIE JEST NASZA POKORA...
Najbardziej co mi utkwiło w sercu to, że Pan Jezus jest DELIKATNY i taki czuły jak dziecko, że Jego też trzeba przytulać...
Pan Bóg nie tylko patrzy się na nas z góry ale i kocha nas. Absolutne szczęście- po to ta walka o nas, dlatego trzeba ufać. Szatan chce wlać nam nieufność do kościoła teraz wiem że niewolno nam dopuścić do nieufności. Nie buntujmy się przeciwko Kościołowi...
Bardzo ważne czego się dowiedziałam co zrozumiałam i poczułam w sercu to że jestem warta, że Panu Bogu na mnie zależy.
Zrozumiałam również co znaczy Bojaźń Boża, to - "Panie Jezu nie zgrzeszę bo boję się, że cię skrzywdzę"...
Nie sądziłam, że mogę poczuć się tak spokojnie, że znowu mogę być tym niewinnym dzieckiem... Trzeba zakwitnąć TU I TERAZ a Bóg będzie prowadził nas za rękę zawsze i wszędzie.
Te rekolekcje to najcudowniejsze chwilę w moim życiu to spotkanie z Panem Bogiem, który cię przytuli i powie nie bój się przecież Ja jestem, wytrwaj a już zawsze będziesz ze Mną.
"Dlaczego Pan Bóg przeze mnie tak cierpi,
kimże ja jestem, że tak mnie pokochał"
TAM NADZWYCZAJNOŚĆ I TU NADZWYCZAJNOŚĆ CZY SIĘ W TYM NIE POGUBILIŚMY?
GDZIE JEST NASZA POKORA...
Najbardziej co mi utkwiło w sercu to, że Pan Jezus jest DELIKATNY i taki czuły jak dziecko, że Jego też trzeba przytulać...
Pan Bóg nie tylko patrzy się na nas z góry ale i kocha nas. Absolutne szczęście- po to ta walka o nas, dlatego trzeba ufać. Szatan chce wlać nam nieufność do kościoła teraz wiem że niewolno nam dopuścić do nieufności. Nie buntujmy się przeciwko Kościołowi...
Bardzo ważne czego się dowiedziałam co zrozumiałam i poczułam w sercu to że jestem warta, że Panu Bogu na mnie zależy.
Zrozumiałam również co znaczy Bojaźń Boża, to - "Panie Jezu nie zgrzeszę bo boję się, że cię skrzywdzę"...
Nie sądziłam, że mogę poczuć się tak spokojnie, że znowu mogę być tym niewinnym dzieckiem... Trzeba zakwitnąć TU I TERAZ a Bóg będzie prowadził nas za rękę zawsze i wszędzie.
Te rekolekcje to najcudowniejsze chwilę w moim życiu to spotkanie z Panem Bogiem, który cię przytuli i powie nie bój się przecież Ja jestem, wytrwaj a już zawsze będziesz ze Mną.
"Dlaczego Pan Bóg przeze mnie tak cierpi,
kimże ja jestem, że tak mnie pokochał"
mr Monika P.
powrt
wszelkie prawa zastrzeżone - 2014 - www.mali-rycerze.pl
d&h www.f-ski.pl